FINAŁU KONKURSU „RATUJEMY I UCZYMY RATOWAĆ”

Pierwszy punkt programu – dworzec PKP Warszawa Śródmieście. Spotykamy drużyny z innych szkół, rejestrujemy się, zmieniamy T–shirty na te przygotowane przez organizatora, sprawdzamy ekwipunek - kanapka, napój, mapa, apteczka i tablet. Jesteśmy „uzbrojeni” po zęby. Ostatnie buziaki dla rodziców i ruszamy na długą i trudną trasę. Towarzyszy nam instruktor WOŚP – Monika. Nasz obserwator–przewodnik.

Pierwsze zadanie oddalone jest od punktu startu o 2,5 km. Jedziemy metrem! Bilety, bramki, podziemie i prędkość nadjeżdżającego składu robią na nas duże wrażenie.

Pierwsze zadanie: Apteczka. Zaliczone. W tym zadaniu brały udział tylko dzieci. Pani Justyna zamieniła się w fotografa.

Wracamy metrem. Obok Pałacu Kultury i Nauki szukamy instruktorów WOŚP, którzy czekają na nas z drugim zadaniem. Przed nami gra „Było sobie życie – Pierwsza pomoc”. Rzucamy gigantyczną kostką i odpowiadamy na pytania. Troszeczkę się denerwujemy, nie możemy sobie podpowiadać. Pani Justyna walczy z nami o każdy punkt. Łącznie odpowiedzieliśmy na 25 pytań. Z nadzieją, że odpowiedzi były prawidłowe ruszamy do kolejnego punktu. Do przejścia mamy 800 m.

Dworzec Centralny. Wspólna konkurencja dla dzieci i nauczyciela. Wykonujemy pozycję boczną. Nasza ulubiona konkurencja, najmniej stresująca.

Kolejny spacer, ponownie jesteśmy na dworcu PKP Warszawa Śródmieście, gdzie czekają na nas dwie konkurencje. Tor przeszkód, czyli to na co cieszą się dziewczynki i czego obawiają się chłopcy: skakanka, hula–hop oraz trójkąt ostrzegawczy, rękawiczki, fantom, slalom i tunel. Potem nauka pierwszej pomocy przechodniów. Naszymi uczniami byli turyści ze Szkocji, Izraela oraz mieszkańcy Warszawy. Pamiątkowe zdjęcia i ruszamy dalej.

Nie jest łatwo, bolą nas nogi, jest bardzo ciepło, a przed nami jeszcze sporo do przejścia. Pokonujemy 1,4 km i jesteśmy w Muzeum Narodowym. Czekamy na Jurka Owsiaka. W pięknym otoczeniu i ciszy układamy gigantyczne puzzle „Łańcuch przeżycia”. W tej konkurencji chłopcy nadrabiają za skakankę.

Puzzle ułożone, łapki w górze - szóste zadanie wykonane. Robimy sobie wspólne zdjęcie, a Jurek zaprasza nas na krótką wycieczkę po muzeum. Takiej lekcji muzealnej się nie spodziewaliśmy. Jurek zabiera nas pod ogromny obraz malarza z Krakowa, Jana Matejki pt.: „Bitwa pod Grunwaldem”. Opowiada nam o Stańczyku, obrazach Chełmońskiego, zachęca do kolejnych odwiedzin w Muzeum.

Pozostały nam dwie konkurencje – zadanie-niespodzianka oraz wspólne, równe, rytmiczne wykonywanie resuscytacji krążeniowo–oddechowej. Oba zadania wykonujemy z p. Justyną, Potem idziemy zwiedzić budynek PASTy (Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej). Wjeżdżamy na 11. piętro i oglądamy panoramę Warszawy, można powiedzieć, jak z lotu ptaka. Budynek PASTy ma aż 51,5 m wysokości!

Przed nami ostatni kilometr. Jesteśmy głodni, zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Czekają na nas rodzice i p. Teresa. Wszyscy bardzo się cieszą, że udało nam się przejść całą trasę i wykonać wszystkie zadania. Jesteśmy przecież najmłodszą drużyną, a mimo to daliśmy radę! Oddajemy sprzęt i zjadamy ze smakiem pizzę.

Tuż przed 16.00 rozpoczyna się uroczyste wręczenie nagród. Jurek Owsiak w towarzystwie instruktorów odczytuje wyniki V Ogólnopolskiego Finału Konkursu „Ratujemy i Uczymy Ratować”. Zajęliśmy 6. miejsce. Otrzymujemy wspaniałe nagrody - planszową grę edukacyjną „Było sobie życie. Pierwsza Pomoc”, filmy: „Było sobie życie” oraz apteczkę i kubek WOŚP. Dla szkoły wywalczyliśmy zestaw do gry w unihokeja, piękny puchar i tabliczkę upamiętniającą udział w finale.

My też przygotowaliśmy prezenty. Nasi rywale i organizatorzy otrzymali naszą kostkę ratowniczą. Zmęczeni ruszyliśmy na obiecane duże lody i zwiedzanie pięknego hotelu Bristol. O 21:21 nasz pociąg zatrzymał się na dworcu PKP Kraków Główny. Uściskaliśmy się, wymieniliśmy „piąteczki” i obiecaliśmy sobie mocno, że za rok zrobimy wszystko, żeby znowu pojechać na Finał do Warszawy!

Mali Ratownicy

GALERIA